Dziś
7 kwietnia, co oznacza, że temat mi się trochę przeterminował. Mimo wszystko
jednak, jakbyśmy go nie nazwali – Prima Aprilis, Lany Poniedziałek, April
Fool’s Day, All Fool’s Day – 1 kwietnia dniem zwyczajnym nie jest, także i w
sferze medialnej.
„Dzień
głupców” zezwala wszystkim na sprawdzenie swych kawalarskich umiejętności,
dostarczając sporej rozrywki figlarzom. Każdy, kto nie chce paść ofiarą
kwietniowych wygłupów, powinien uzbroić się w wyjątkową nieufność. Natomiast każdy,
kto chce bezkarnie nabrać swych towarzyszy, powinien wykazać się kreatywnym
myśleniem i zaplanować coś niespodziewanego.
Gdzie
zaprawieni w bojach kawalarze szukają inspiracji na Prima Aprilis? Szukają tam,
gdzie można znaleźć prawie wszystko, a na pewno większość – w Internecie („dowcipy
prima aprilis”, „kawały prima aprilis”, „żarty prima aprilis”, „psikusy prima
aprilis” oraz „prima aprilis kiedy”). Możliwości kwietniowych wkrętów jest
nieskończenie wiele. Co proponuje wyszukiwarka? Zwykle są to listy sprawdzonych
pomysłów tj. jestem w ciąży,
przestawienie zegarków, przyklejona do chodnika moneta. Czasem można
znaleźć bardziej pomysłowe kąski tzn. lakierowanie mydła do rąk, ugotowanie
jajek na twardo przechowywanych w lodówce (autorzy przekonują, że mina osoby,
która ma zrobić jajecznicę dla całej rodziny – bezcenna). Istnieją także
specjalne witryny, pozwalające zgotować dowcip, wylegując się w łóżku.
Przykładowo:
http://stefun.pl/ – „1 kwietnia – wkręć znajomych” – strona
pozwala wygenerować lewe newsy na portalach informacyjnych, fałszywą okładkę
porno DVD, artykuł w encyklopedii internetowej czy test IQ, którego nie da się
rozwiązać. Licznik podaje 8 mln ofiar.
Żart,
który bazuje na przekazywaniu fałszywej informacji jest niezwykle ryzykowną
formą aprilisowej zabawy. Zależy od wiary w prawdomówność nadawcy. Ponadto
informacja powinna być niewiarygodna, a jednak potencjalnie możliwa. Powinna
wprowadzić w swego rodzaju zdezorientowanie. Możemy nabrać w łatwy i prosty
sposób rodziców, rodzeństwo, znajomych. Znamy ich słabości i doskonale wiemy,
jak wykorzystać ich naiwność. Ciekawie zaczyna się dziać jednak wtedy, gdy ktoś
wprowadza kłamstwo przez media na większą skalę.
Wydaje
się, że to silny bezkrytycyzm społeczny w stosunku do medialnego środka
przekazu leży u podstw nieporozumienia. Wystarczyło wykorzystać niedostateczną
wiedzę Brytyjczyków na temat włoskiej potrawy, by zabawić się ich kosztem. Okazuje
się, że Prima Aprilis przesiąkło w wymiar medialny i zdobyło nowe narzędzia. Np.
obraz, który daje złudzenie rzeczywistości i pozwala na manipulacje. Właśnie
dlatego wielkim markom tak łatwo jest wszczepić w odbiorów swe „drobne”
kłamstwa.
Dzisiaj
weryfikowanie takich nonsensów jest prostsze, dzięki np. zbiorowej inteligencji, jaka
wytwarza się w sieci. Każdy z nas ma cząstkę wiedzy, którą może się podzielić.
Dużo łatwiej przychodzi obalanie przemycanych przez media kłamstewek. Najwięksi
medialni giganci podejmują jednak wyzwanie. Rozpoczynają zabawę. Najciekawsze i
najbardziej kreatywne działania pojawiają się u Google.
Zaczęło
się w 2000 roku. Pierwszego kwietnia pod wyszukiwarką pojawił się opis nowej
wyszukiwarki – MentalPlex. Pozwalała ona wyszukiwać bez konieczności wpisywania
hasła. W jaki sposób? Wpatrując się w wirujący okrąg, trzeba wizualizować sobie
to, co chce się znaleźć i kliknąć. Oczywiście wyniki wyszukiwania nie spełniały
naszych oczekiwań, pojawiały się za to zabawne informacje o błędach serwisu.
Przykładowo:
Error 006: Query is unclear. Try again after removing hat, glasses and
shoes.
A
czym uraczyło nas Google w tym roku?
Google
Nose BETA
http://www.google.pl/intl/pl/landing/nose/
– wizjonerski pomysł opierał się na szukaniu produktów za pomocą zapachów oraz generowaniu
ich.
Google
Blue
https://mail.google.com/mail/help/intl/en/promos/blue/index.html – idealnie wywarzony kolor dla naszej poczty internetowej – niebieski gmail,
koniec nudnych motywów.
YouTube
https://www.youtube.com/watch?v=H542nLTTbu0
– serwis żegna się z wszystkimi, a na zakończenie ogłasza konkurs na najlepsze
video EVER. Najlepsze video będzie jedynym, które ostanie się po usunięci
wszystkich zasobów. Nominowane są wszystkie filmy w serwisie. Ceremonia
odczytania tytułów i krótkich opisów nominowanych pozycji była transmitowana na
żywo przez 12 godzin (https://www.youtube.com/watch?v=HGeMGqVKD6A).
Był to zaledwie pierwszy dzień, 2-letniej ceremonii. Serwis miałby powrócić w
2023 roku.
Zastanawiające
jest to, czy dziś jesteśmy w stanie uwierzyć w powyższe rewelacje, czy
traktujemy je jako świetnie przygotowany dodatek. Produkt związany z obchodami
święta wygłupów. A może w każdym takim żarcie czai się jakaś przesłanka
przyszłości?
1
kwietnia 1981 roku magazyn „What’s New”, w sekcji poświęconej pamięci
komputerów, opublikował dla żartu informację o produkcji najnowszego dysku twardego dla
komputera domowego ZX-81. Pojemność miała wynosić 5 mb. Wszyscy byli
zszokowani, ale setki czytelników napisały do magazynu z prośbą o podanie innych informacji. Wtedy taka pojemność była niewyobrażalna. Dziś
powiedzielibyśmy, że ktoś miał nosa.
Lachendro
Żródła:


/LACHENDRO/
OdpowiedzUsuń(Fajna notka, Lachendro, tak baj de łej. Prawie tak fajna jak Twój obiad! :D!)
OdpowiedzUsuń(To byłam ja, Kunisz. Także bez imienia.)
Nawet dowiedziałem się czegoś nowego :) również mi się podoba, like! Czekam na więcej!!! :)
OdpowiedzUsuń